Tylko nie mów mamie! Bezdomny molestował chłopca
Wysłąno 18. cze, 2010 przez Karina w Newsy o problemie
Przez miesiąc bezdomny mężczyzna molestował 10-letniego chłopczyka. Dramat rozegrał się w jednej z podzielonogórskich miejscowości. Pedofil zwabiał dziecko do piwnicy, w której ostatnio pomieszkiwał.
Na początku maja pedofil upatrzył sobie 10-letniego chłopca, który mieszkał w jego sąsiedztwie. Szybko nawiązał z nim kontakt. Rozmawiał, bawił się, był przyjacielski. Potem zaprosił go do swojej piwnicy pod pretekstem nowej, przyjemnej zabawy. Chłopczyk zgodził się. Zdaniem śledczych mężczyzna w ciągu miesiąca kilkakrotnie molestował chłopca.
- W krótkich odstępach czasu zmusił chłopca do obcowania płciowego oraz do poddania się innym czynnościom seksualnym. Nie mamy wątpliwości, że chłopiec był do tego zmuszany. Mężczyzna używał gróźb. Skutecznie, bo przestraszony chłopiec o niczym nie powiedział rodzicom – tłumaczy Jacek Buśko z zielonogórskiej prokuratury okręgowej.
Dramat zastraszonego dziecka trwał ponad miesiąc. Mężczyzna w umiejętny sposób potrafił wpłynąć na psychikę chłopca. Choć dziecko miało świetny kontakt z rodzicami, milczało na temat nowej znajomości.
Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Do domu chłopca przyjechała jego ciotka z 4-letnim synkiem. 10-latek postanowił pokazać kuzynowi, jakich “zabaw” nauczył go starszy pan. Maluch rozpłakał się i poszedł na skargę do swojej mamy. Siostry zaczęły się zastanawiać, skąd 10-latkowi do głowy przyszły zabawy z podtekstem seksualnym. W końcu, po długiej rozmowie, chłopiec wyznał prawdę: “Tak jeden pan mi robił”. Opowiedział wówczas o znajomości z 29-letnim, bezrobotnym, bezdomnym mężczyzną. Kobiety wezwały policjantów, którzy natychmiast zatrzymali pedofila.
- Wczoraj sąd przychylił się do naszego wniosku o trzymiesięczny, tymczasowy areszt. Potem pewnie będziemy wnioskować o jego przedłużenie – opowiada prokurator Jacek Buśko. Śledczy, na podstawie zeznań matki i wstępnym wysłuchaniu wersji chłopca, w obecności policyjnego psychologa, postawili mężczyźnie zarzut z art. 200 kodeksu karnego – obcowania płciowego z małoletnim lub doprowadzania go do poddania się innym czynnościom seksualnym. Za ten czyn grozi nawet 15 lat więzienia.
Mężczyznę czeka surowy wyrok. Jest recydywistą. Kilka lat temu był skazany za rozbój. Odsiedział wyrok i wyszedł na wolność.
Chłopiec nie będzie przesłuchiwany przez prokuratorów. By zaoszczędzić malcowi stresu, zostanie przesłuchany już tylko przed sądem. To standardowa procedura, gdy ofiarami przestępstw są dzieci. Na podstawie zeznań chłopca śledczy będą mogli sporządzić akt oskarżenia. Nim to się jednak stanie, śledczy muszą wykluczyć chorobę psychiczną u podejrzanego. Dlatego biegli lekarze psychiatrzy będą go musieli szczegółowo zbadać. Taka obserwacja może potrwać kilka tygodni.
Śledczy sprawdzą także, czy mężczyzna nie próbował, albo nie wykorzystał innych dzieci. – Niestety zdarza się, że tego typu przestępcy działają seryjnie – przyznaje prokurator Buśko. W ubiegłym roku zielonogórscy policjanci wszczęli 13 spraw z artykułu 200 kk. W tym roku pracują nad dwiema. Ale może być to pozorna cisza przed wakacjami. Właśnie wtedy najczęściej dochodzi do przestępstw związanych z pedofilią. Prokuratorzy apelują do rodziców, by bardziej pilnowali swoich pociech.
- Dzieci w większym stopniu będą przebywały poza domem bez opieki dorosłych. Rodzice i opiekunowie powinni zwrócić szczególną uwagę na to, czy w okolicach placów zabaw, boisk, w których przebywają dzieci, nie znajdują się osoby nieznane, obserwujące i zaczepiające dzieci. Powinniśmy przeprowadzać z dziećmi szczere rozmowy i uczulać na tego typu sytuacje. Wyjaśnić im, aby nie rozmawiały z nieznanymi osobami i pod żadnym pozorem nie przyjmowały zaproszeń do obcego domu czy na zwykły spacer – ostrzega Buśko.
Źródło: Gazeta.pl









Skomentuj