Po skandalu w USA z molestowaniem pływaczek. „W Polsce też zdarzają się dwuznaczne sytuacje”
Wysłąno 24. kwi, 2010 przez Karina w Newsy o problemie
Bartosz Kizierowski, polski trener pływania, przez lata pracujący w Kalifornii, opowiada Sport.pl o światku amerykańskiego pływania. Ostatnio wstrząsnął nim skandal z molestowaniem seksualnym nieletnich pływaczek. – Wszyscy poruszają się po basenie półnago. Zakrywa się intymne części ciała, ale z nagością i tak ma się do czynienia w o wiele większym stopniu niż w innych sportach – mówi Kizierowski.
- W Ameryce zrobiło się głośno o molestowaniu pływaczek przez trenerów, ale to nie jedyny kraj z tym problemem na świecie. W Ameryce na basenach trenują masy, więc zwiększa się prawdopodobieństwo, że znajdzie się na nich niewłaściwy człowiek – mówi Bartosz Kizierowski, jeden z najlepszych polskich pływaków ostatnich lat.
Czy Kizierowski spotkał się z przypadkami molestowania zawodniczek przez trenerów w Polsce? – Coś się słyszy, jakieś stare historie, opowiastki. Myślę, że w Polsce też zdarzają się nieprawidłowe, dwuznaczne sytuacje. Rzeczy tolerowane na co dzień w Polsce lub Europie, w USA byłyby odebrane jako niewłaściwe, ale dużo zależy też od osobistej interpretacji człowieka – mówi Kizierowski.
Amerykańskim pływaniem wstrząsnął ostatnio obyczajowy skandal. Telewizja ABC ujawniła, że w ciągu ostatnich 10 lat przynajmniej 36 trenerów zostało dożywotnio zdyskwalifikowanych za molestowanie seksualne nieletnich pływaczek. Dziesiątki ofiar wystąpiły właśnie ze zbiorowym pozwem wobec amerykańskiej federacji o odszkodowania i przeprosiny.
To pierwszy taki przypadek w sporcie amerykańskim, który może doprowadzić nawet do bankructwa federacji. Afera porównywana jest do podobnego skandalu w kościele katolickim.
„Słyszałem o oskarżeniach”
Bartosz Kizierowski przez 10 lat był w USA zawodnikiem, a potem trenerem. Ćwiczył w liceum w Mission Viejo, a potem na uniwersytecie Berkeley w Kalifornii, gdzie miało miejsce najwięcej opisanych przez ABC przypadków molestowania. – Większą część kariery w USA spędziłem w drużynie męskiej i z przypadkami molestowania się nie spotkałem, ale w środowisku rzeczywiście trochę się o tym mówi – przyznaje 33-letni pływak, który obecnie pracuje jako trener w Hiszpanii.
- Słyszałem o tego typu sprawach, oskarżeniach, o zebraniach specjalnych komisji. Najczęściej mówi się o tym, że trenerzy w dwuznaczny sposób rozmawiają z zawodniczkami. Nie usprawiedliwiam ich, ale muszę zaznaczyć, że w USA do tego typu spraw podchodzi się z o wiele większą wrażliwością niż w Europie – zauważa Kizierowski.
W dwóch najbardziej szokujących przypadkach opisanych przez ABC jeden z trenerów przez 10 lat filmował pływaczki w przebieralniach i pod prysznicami z ukrytej kamery, a drugi namawiał nieletnie zawodniczki do kontaktów seksualnych. Przez trzy dekady zmieniał szkoły, kluby, miasta i stany na zachodnim wybrzeżu USA. – Był potworem, który doprowadzał do każdego możliwego aktu seksualnego – określił go prokurator Ray Mendoza.
- Nie znam tych, którzy zostali oskarżeni, nie wiem, do jakich sytuacji dochodziło, ale wiedziałem o sprawach, w których trener nawet nie dotykając zawodniczki, był oskarżany o molestowanie. Wystarczała sama rozmowa – mówi Kizierowski.
„Wszyscy poruszają się półnago”
- Zwróćmy uwagę, że pływanie jest o tyle specyficznym sportem, że wszyscy poruszają się po basenie półnago – zauważa polski trener i zawodnik. – Zakrywa się intymne części ciała, ale z nagością i tak ma się do czynienia w o wiele większym stopniu niż w innych sportach.
- Trenerów jest tak wielu, że pewnie zdarzają się i tacy, którzy w którymś momencie może nie pękają, ale ulegają pokusom. Ja w tej chwili jestem na hiszpańskim basenie i jak się rozglądam, to widzę, że kostiumy wyglądają tak, żeby było ich jak najmniej – mówi Kizierowski.
Co trzeba spełniać, by być trenerem w USA?
Jednym z zarzutów wobec USA Swimming jest to, że federacja robi niewiele, aby sprawdzać kandydatów na trenerów – ich przeszłość, dokonania, ocenę w poprzednim miejscu pracy. – Takie zarzuty wobec federacji trochę mnie dziwią – mówi Kizierowski. – USA Swimming nie ma środków i ludzi, żeby sprawdzić każdego, a poza tym zaświadczenie o niekaralności nie gwarantuje przecież, że osoba ze złymi zamiarami nie zostanie dopuszczona do pracy z młodzieżą – zauważa Polak.
- W Ameryce są tysiące trenerów. Podobnie jak klubów, uczelni lub małych programów. USA Swimming nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa wszystkim zawodniczkom czy zawodnikom – mówi Kizierowski.
Co trzeba zrobić, aby być trenerem pływania w USA? – Właściwie nic, nie trzeba wypełnić żadnych kryteriów. Liczy się nazwisko i znajomości – mówi Polak.
- Ja w Berkeley skończyłem ekonomię, a trenerem zostałem dzięki temu, że ktoś mi zaufał, że się na tym znam, bo sam pływam. Nigdy nie sprawdzano mnie pod kątem niekaralności – jedynym wymogiem było zaliczenie kursu bezpieczeństwa w wodzie, coś w stylu egzaminu na ratownika – dodaje Kizierowski.
Oskarżani o molestowanie trenerzy w USA potrafili wielokrotnie zmieniać miejsca pracy i zamieszkania. Przeprowadzali się nie tylko z miasta do miasta, ale i ze stanu do stanu, aby uciec od przeszłości. – W USA jest duże zapotrzebowanie na trenerów. Nie jest to szczególnie dobrze płatna praca, ale nie jest też trudno zostać trenerem. USA są tak rozległe, że wystarczy przejechać dwa, trzy stany i nikt nie jest w stanie sprawdzić kandydata.
Miliony dzieci na basenach
Kizierowski zauważa, że w USA działa prawo skali: – W Ameryce głośno mówi się teraz o molestowaniu pływaczek przez trenerów, ale to nie jedyny kraj z tym problemem na świecie. Tam na basenach trenują masy, więc zwiększa się prawdopodobieństwo, że znajdzie się na nich niewłaściwy człowiek.
- Pływanie w USA jest jednym z najbardziej popularnych sportów. Myślę, że 90 proc. dzieci należy do jakiegoś klubu – niektórzy pływają przez trzy miesiące, inni przez trzy lata, jeszcze inni przez 20 lat – opowiada Kizierowski.
- W Mission Viejo były grupy seniorskie, ale także wiele młodzieżowych, w których ćwiczyło ok. 300 dzieci z dość małego obszaru. Było po kilka grup trzylatków, siedmiolatków itd. W porównaniu do tego, co dzieje się w Europie, to są masy. To dlatego USA mają sukcesy w pływaniu – nie dzięki wybitnym trenerom, tylko selekcji i szerszej możliwości trafienia na talenty – wyjaśnia Polak.
Źródło:



















Skomentuj