Więził i gwałcił 13-latkę; „on nie jest potworem”
Wysłąno 11. lut, 2010 przez Karina w Newsy o problemie
26-letni Michael J. Abdallah nie przyznaje się popełnienia zarzucanych mu czynów. Co więcej, twierdzi, że dziewczynka uciekła z domu, a on ja przygarnął.
Z kolei policja w Buffalo utrzymuje, że Abdullah przetrzymywał dziewczynkę od lipca do grudnia 2009 roku w swoim domu. Według oskarżenia, miał z nią w tym czasie uprawiać seks ponad 100 razy. Miał także zmuszać 13-latkę do niańczenia jego rocznego synka.
Abdallah nie jest żonaty, a tożsamość matki jego dziecka nie jest znana. Policja nie poinformowała, jak dziewczynie udało się w końcu uciec z domu Abdallaha, dlaczego ten ostatni został aresztowany dopiero w lutym i gdzie znajduje się obecnie nastolatka.
Abdallah został pojmany w piątek w swoim domu. Mimo że wcześniej przydzielono mu pełnomocnik prawnego, przed sądem będzie się bronił sam.
Przyjaciele podsądnego mówią, że był on dobrym Samarytaninem, który postanowił pomóc zbiegłej z domu dziewczynce, spotkanej w parku.
- Mike nie jest potworem (…) Jak długo go znam, zawsze był dobroduszny – przekonuje 20-letnia Alicia Bellaus, która wychowywała wraz z krewnymi Abdallaha.
Z tego co wiem, ciotka i mama dziewczynki wiedziały, gdzie się zatrzymała – stwierdziła Bellaus, która przedtem miała romans z Abdallahem. – Jest bardzo rozwinięta psychicznie. Można sądzić, że ma więcej niż 13 lat – dodała.
Bellaus przypomniała także, że dziewczynka deklarowała, że ma 17 albo 18 lat i mówiła, że nie miała kontaktów seksualnych z Abdallahem. Stwierdziła ponoć także, że nie chce wracać do domu.
Policja z kolei utrzymuje, że rodzina nastolatki kilkakrotnie zgłaszała zaginięcie swojej córki.
Sąsiad oskarżonego stwierdził, że był zaskoczony, gdy dowiedział się o zarzutach.
- Na tej ulicy wszyscy się znają. Nigdy go nie widziałem z 13-letnią dziewczynką – powiedział, dodając, że 26-letni oskarżony był raczej domatorem, widywali się rzadko, a ich konwersacje ograniczały się do dwóch psów Abdallaha.
Źródło:











3 komentarzy
iza
13. lut, 2010
jak by było tak jak jest napisane że chciał pomóc dziewczynce to dlaczego nic nikomu nie powiedział nie zgłosił sie do nikogo tylko ją przetrzymywał przez pół roku… dla mnie to jest chore tak go tłumaczyć bo fakty mówią same za siebie!!! ludzie czy wy nie widzicie że to zwykły pedofil opamiętajcie się! mam nadzieje że dosięgnie go sprawiedliwość!!!
bezimienna
13. lut, 2010
Ja nie sadze do konca zeby on robil jakom kolwiek krzywde tej dziewczynce……Dziewczyny tak lubia klamac, by wszystko bylo po ich stronie…….Pisze ze wielokroc uciekala z domu;/;/;/……Z tego co tu jest napisane…… ja nie wierze ze on utrzymywal z nia kontakty seksualne;/;/….
Kiniulaaaa
16. lut, 2010
Sama sobie tego na pewno nie wymyśliła, łatwo sprawdzić czy mówiła prawdę pozatym to poważna sprawa zbyt poważna
żeby sobie coś takiego wymyślić.
Apropo ucieczek z domu, to co to ma wspólnego z tą sprawa, uciekała bo w domu było jej źle, a koleś nie miał prawa tak ja krzywdzić, NIC GO NIE USPRAWIEDLIWIA…..
Skomentuj