Wielbiciel dziecięcego porno pracuje z dziećmi
Wysłąno 07. lut, 2010 przez Jakub Śpiewak w Komputery i internet, Molestowanie w oświacie, Newsy o problemie
W komputerze Stanisława S. (47 l.) śledczy znaleźli filmy pornograficzne, w których występowały dzieci i zwierzęta. Mężczyzna pracuje jako wykładowca wyższej uczelni i psycholog prowadzący zajęcia terapeutyczne z dziećmi w olsztyńskim szpitalu psychiatrycznym. Przez rok nikomu to nie przeszkadzało.
Na trop tej sprawy trafili śledczy, którzy co jakiś czas przeszukują Internet, namierzając komputery osób, ściągających filmy z dziecięcą pornografią. Jakież było ich zdziwienie, gdy ustalili adres mieszkania, w którym działał taki komputer – okazało się, że to mieszkanie ich koleżanki, policyjnej psycholog w stopniu komisarza.
Gdy weszli do mieszkania z prokuratorskim nakazem przeszukania, rzeczywiście znaleźli komputer, na którego twardym dysku znaleźli kilka filmów z dziecięcą pornografią i jeden film z udziałem zwierząt. – Filmy zawierały twardą pornografię dziecięcą – wyjaśnia prokurator Mieczysław Orzechowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Użytkownikiem komputera był mąż policjantki Stanisław S., wykładowca wyższej uczelni i psycholog prowadzący zajęcia terapeutyczne z dziećmi w olsztyńskim szpitalu psychiatrycznym. Postawiono mu wówczas zarzuty posiadania i udostępniania treści zawierającej pornografię. Prokuratura nie miała wątpliwości, że Stanisław S. popełnił przestępstwo. – W kwietniu 2009 r. skierowaliśmy w tej sprawie akt oskarżenia do sądu – dodaje prokurator Orzechowski.
Psycholog, na którym ciążą tak poważne oskarżenia, nadal prowadzi zajęcia z dziećmi i młodzieżą. Ani prokuratura, ani sąd, ani dyrekcja szpitala nie odsunęły pornomaniaka od tej pracy. Dlaczego? – Stanisław S. nie był funkcjonariuszem publicznym, nie mieliśmy obowiązku informowania o zarzutach w jego miejscu pracy – tłumaczy rzecznik prokuratury Mieczysław Orzechowski. – Nie wchodził tu też, w ocenie prokuratora prowadzącego sprawę, wysoki interes społeczny – dodaje. Wagę problemu dyrekcja szpitala dostrzegła dopiero teraz. – Dowiedzieliśmy się o tym dopiero z doniesień prasowych – mówi Andrzej Błaszczyk, rzecznik szpitala psychiatrycznego. – Psycholog przebywa obecnie na urlopie wypoczynkowym, a kiedy wróci, zostanie odsunięty od pracy z dziećmi – obiecuje.
Stanisław S. nie chce rozmawiać z dziennikarzami. W czwartek spakował kilka walizek i wyjechał. Po doniesieniach prasowych stracił też pracę w jednej z olsztyńskich prywatnych uczelni. Sprawą zainteresował się prokurator krajowy. Zażądał od śledczych dokumentacji i wyjaśnień w tej bulwersującej sprawie. Stanisławowi S. grozi do 10 lat więzienia.
źródło:
www.efakt.pl











5 komentarzy
and
07. lut, 2010
Olsztyn!! zróbcie coś z tym!!!
aga
07. lut, 2010
TO JEST ŚMIESZNE……… LINCZ JAK NIC …….ZWYRODNIALEC OBRZYDLIWY………..
Aneta
13. lut, 2010
mój były wykładowca, poczekajcie z osądem, sąd rozstrzygnie czy jest winny czy nie bo prasa jak zwykle sprawę rozdmuchuje
Imię(Ja)
19. mar, 2010
Ten kto zrobił ten film na tej stronie o dziewczynce sam jest niezbyt mądry. Przecież patrząc na ten film oczami pedofila – jest zachęcający dla takich zboczeńców. Po jakiego grzyba pokazywać majteczki dziewczynki tak publicznie. Ten kto to nagrywał powinien jeszcze raz to sobie obejrzeć i przemyśleć!!!!!!!!!!
EDYTA
23. mar, 2011
TAKIE RZECZY TO TYLKO W POLSCE! HARDKOROWE PORNO Z DZIECMI OGLADA I PRACUJE Z DZIECMI! DAJECIE PRZYZWOLENIE NA GWAŁT CHORYCH DZIECI! RZYGAM NA TEN OBLESNY KRAJ!
Skomentuj