120 podejrzanych o pornografię dziecięcą

Wysłąno 29. sty, 2010 przez w Komputery i internet, Newsy o problemie

120 osób podejrzewanych o posiadanie i rozpowszechnianie w internecie plików z pornografią dziecięcą zatrzymali policjanci podczas ogólnokrajowej akcji pod kryptonimem Roxana.

Akcja rozpoczęła się dzięki informacjom zebranym przez radomskich policjantów o osobach wymieniających się w internecie pornografią dziecięcą – powiedział Karol Jakubowski z Komendy Głównej Policji.

- Ustalili oni ponad 100 adresów w całej Polsce. Wtedy do działań włączyli się funkcjonariusze z centralnego zespołu zwalczającego handel ludźmi. Policyjne działania objęły całą Polskę. Wszystko musiało być dokładnie skoordynowane i przeprowadzone w jednym czasie, tak aby sieciowi pedofile nie mogli się wzajemnie ostrzegać. Dokładnie o godzinie 6.00 kilkuset funkcjonariuszy przystąpiło do operacji „Roksana”.

W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli 112 komputerów, 47 dysków twardych, prawie 7500 płyt CD i DVD oraz wiele innych nośników danych, które trafią do szczegółowej ekspertyzy.

Podejrzani to osoby w różnym wieku, różnych zawodów. Śledczy muszą teraz szczegółowo przeanalizować zebrane dowody, aby wyodrębnić zabronioną pornografię i ustalić osoby odpowiedzialne za jej ściąganie i przechowywanie.

źródło:

Policyjni.pl

Przeczytaj komentarz na blogu Jakuba Śpiewaka

Did you like this? Share it:

Tags: , , , , , ,

2 komentarzy

[...] policja przeprowadziła kolejną wielką akcję przeciwko osobom ściągającym z sieci pornografię dziecięcą. W ramach operacji o kryptonimie “Roxana” jednego dnia zatrzymano 120 osób. Policja [...]

Adam

30. sty, 2010

Przeczytałem Jakub Twój komentarz na blogu i jestem … pozytywnie zaskoczony. Myślałem, że taki bojownik jak Ty nigdy nie zwróci uwagi na fakt, iż łapie się w kółko osoby, które z ciekawości, głupoty, poszukiwania coraz do mocniejszych treści ściągają takie niedozowolone treści, ale nie są pedofilami, bo prawdziwi pedofile wiedzą doskonale jak się zabezpieczyć tj. zachować anonimowość i są rzeczywiście powiązani i zorganizowanie np w ramach sieci TOR. Skala skierowanych spraw w sądzie w stosunku do zatrzymań też jest znikoma, może to i 10% . Znam jednak odpowiedź na to pytanie dlaczego się tym zajmują. To po prostu przyjemna i miła praca, a do tego bezpieczna. Wchodzą do domów z reguły ludzi na poziomie tj. po prostu zwykłych obywateli, nikt nie odpali do nich z giwery ani nie wyzwie, potem mają do przejrzenia komputery, a na koncu moga się wykazać, bo przecież walczą z pedofilią, tylko problem polega na tym, że moim skromnym zdaniem wśród osób, które ściągają takie materiały oczywiście mogą znajdować się potecjalni pedofile, ale raczej w mniejszości. Najsmutniejsze jest to, że to za nasze podatki, a wielu domach gdzie ojciec/wujek/sasiad/ kolega ojca, wujka i taty wykorzystuje dzieci nic się nie robi, szczególnie w małych miasteczkach i wsiach. Czy nie lepiej by stworzyć jakieś programy edukacyjne dla dzieci w takich miejscowościach, żeby nie bały się poskarżyć niż wydawać grube pieniądze na takie akcje jak „Roksana” ? Same ekspertyzy informatyczne kosztują policję czyli państwo czyli nas grube pieniądze, nie wspominając o pracy sądów itd, a prawie zawsze koszty pokrywa panstwo nawet jak dojdzie do skazania. Na koniec jeszcze taka mała refleksja, może głupia – dlaczego te akcje mają kryptonimy od imion dziewczynek (wykorzystywancyh w takich filamch ? ) ? To trochę nie na miejscu.

Skomentuj