Pomyśl w miejscu pracy

Wysłąno 15. gru, 2009 przez w Artykuły o pedofilii, Newsy o problemie

Każdemu pedagogowi znana jest tematyka przemocy seksualnej wobec dziecka. Znane nam są sygnały mogące nas niepokoić, znane nam konsekwencje itd. Znane, zrozumiane…wydawać by się mogło, ze większość z nas może pomoc małym ofiarom.

Jak podaje SISO (duńska organizacja zajmująca się tematem) niewielki odsetek zgłoszonych spraw pochodzi od pedagogów. Co jest tego przyczyną? Brak rzetelnej, fachowej wiedzy Nasze ludzkie uczucia dotyczące tego nieludzkiego problemu? Czy da się na to spojrzeć bez emocji, po prostu „fachowo”?

Jak wiemy, niezwykle trudno jest zaangażować się w pomoc dziecku. Pedagog, jako zwykły człowiek, ma zazwyczaj problemy zarówno z wyobrażeniem sobie problemu, jak i zaakceptowaniem sytuacji, których jest świadkiem. Pojawiają się tez problemy z zaakceptowaniem uczuć, które przy tym odczuwa.

Na stronie {b]Vores Ansvar („nasza odpowiedzialność”) znaleźć można szereg pytań – tych do samych siebie oraz tych, które pomoc mogą w opracowaniu szczegółowego planu pomocy kryzysowej-planu niezbędnego w każdej placówce.

Pytania wydawać mogą się banalne, jednak banalne i łatwe do zlekceważenie nie są:

1. Jak reaguje ja sam/a, kiedy padnie podejrzenie, ze dziecko było wykorzystane seksualnie?
2. Gdzie zgłosić się w pierwszej kolejności?
3. Co jeśli nie jestem pewien/pewna na 100%?
4. Z kim „podzielić się” przypuszczeniami, podejrzeniami?
5. Jakie są formalne procedury?
6. Jak rozmawiać z rodzicami-i czy zawsze jest to konieczne?
7. W jaki sposób mogę wspierać dziecko?
Większość szkół koncentruje się niestety na suchych opisach sygnałów i konsekwencji dla dziecka, zamiast ułożyć praktyczny plan działania. Działania w tym momencie, kiedy dziecku niezbędna jest konkretna pomoc. Nie wszystkie szkoły decydują się na współprace z organizacjami znającymi wszystkie szczegóły problemu, nie wszystkie decydują się na szkolenia. Nie wszyscy pracujący z dziećmi mają wiedzę na temat, nie wszyscy rozumieją ten temat… Nie wszyscy chcą rozumieć.

Pojawia się tez problem swoistych barier przy traktowaniu własnych podejrzeń:

1. Jak już wcześniej zostało wspomniane problem z zaakceptowaniem własnych uczuć.
2. Nagłe poczucie niepewności w stosunku do własnej wiedzy.
3. Seksualność dziecka-zabawy z rówieśnikami a sygnały mogące nas niepokoić. Które z zachowań bądź zabaw są normalne dla wieku dziecka, które nie.
Anna Louise Stevnhoej w książce „Boern og seksualitet” („Dziecko i seksualność”) podaje kryteria zabawy:
„Zabawa przebiega pomiędzy rówieśnikami; udział w zabawie jest dobrowolny dla wszystkich; zabawa jest spontaniczna, przebiega w atmosferze ciekawości i ma granice”

4. Niepewność kiedy reagować i czy w ogóle reagować.

Bariery, o których nie myślimy przy pracy z dziećmi. Bariery wydające nam się łatwe do pokonania. Jak pokazują badania duńskie bariery te niestety paraliżują prace pedagogów, osób mających bliski kontakt z dzieckiem. Bariery przyczyniające się do spychania odpowiedzialności na współpracowników.

Wg duńskich organizacji szczegółowy plan działania kryzysowego jest niezwykle pomocny w przytomnym, świadomym działaniu na rzecz pomocy dziecku. Jeśli temat jest znany w miejscu pracy, jeśli placówka opracowała plan działań, jeśli pracownicy rozumieją każdy szczegół i wagę problemu, jeśli my, pedagodzy, nauczyciele, nauczymy się „nie zamykać oczu i zatykać uszu”, tym większe szanse, ze kolejno dziecko dostanie niezbędną pomoc.

Pamiętajmy, to nasza odpowiedzialność… nie innych.

Katarzyna Matzko

dodany: 2007-05-06 15:38:55

Did you like this? Share it:

Jeden komentarz

ANNA

26. cze, 2010

Bardzo dobry artykul, swietna strona-pracuje z dziecmi i obserwuje je i jestem niezwykle otwarta na pomoc dzieciom-jest to moim zyciowym priorytetem. Dziekuje za ten artykul. Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj