Modus operandi sprawców przestępstw popełnianych na małoletnich.
Wysłąno 15. gru, 2009 przez Jakub Śpiewak w Artykuły o pedofilii, Newsy o problemie
Jednym z medialnych problemów poruszanym ostatnio w prasie i telewizji, jest przestępczość seksualna oraz wzrost wykrytych czynów zabronionych z art. 200 kk, czyli seksualnego wykorzystywania małoletniego potocznie zwanego pedofilią. Przestępstwo to jest czynem ściganym z urzędu, które dla wypełnienia wszystkich ustawowych przesłanek wymaga również objęcia ich znamieniem umyślności.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy, zaobserwowano wzrost medialnego rozgłosu dotyczącego występowania wśród środowisk homoseksualnych skłonności pedofilskich. Oczywistym jest fakt, że w tej grupie społecznej zaobserwowano lwią część wykrytych przypadków. Nie można jednakże, jedynie na podstawie wielości wykrytych czynów przestępczych postawić tezy, że jest to problem tylko tej zamkniętej społeczności.
Pedofilia jest zjawiskiem powszechnym, obserwowanym zarówno w gronie osób homo, jak i heteroseksualnych. Problematyka ta jest mało znana, jak i dostrzegalne jest jej stosunkowo nieznaczne pogłębienie w porównaniu do ilości publikacji, które w ostatnim czasie ukazały się na polskim rynku wydawniczym.
W artykule tym chciałbym podnieść problem pozyskiwania przez pedofila potencjalnych ofiar wśród młodych chłopców oraz sposób ich wyszukiwania. Mając oczywiście na uwadze fakt, że nie jest to problem występujący jedynie w jednej grupie społecznej, chciałbym skoncentrować się na przedstawieniu sposobów działania grupy homoseksualistów-pedofilii, której efektem jest krzywdzenie młodych chłopców.
Młodzi ludzie, często nieświadomi zagrożeń, naiwni i pełni wiary w najlepsze intencje ich późniejszych oprawców, nie są w stanie w początkowej fazie ,,wabienia” rozpoznać co jest złe a co dobre, co w efekcie może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w psychice i mieć późniejszy wpływ na ich życie seksualne.
Pierwszym etapem działania pedofila-homoseksualisty jest poszukiwanie. Podświadomie poszukuje sprzyjających okoliczności i podatnych na jego sugestie potencjalnych ofiar zarówno za pośrednictwem swoich znajomych, jak również prowadzi samotne rozeznanie. Konsekwencją tych działań jest wyławianie z tłumu chłopców w miejscach najczęstszego ich przebywania, w których w oddaleniu od swoich opiekunów, pozbawieni są opieki.
Jednym z najbardziej popularnych w naszych czasach sposobem wyszukiwania ofiary, który pedofile szczególnie sobie upodobali, jest zawieranie znajomości za pośrednictwem internetu i w kafejkach internetowych.
Internet ze względu na swój charakter i sposób komunikacji gwarantuje niemalże stuprocentową anonimowość, która bezpośrednio przekłada się na możliwości manipulacji młodym człowiekiem. Media te dają pole do popisu wyobraźni i wyrachowaniu przyszłych przestępców-pedofilii, pozwalając żerować na naiwności chłopców, jak również na ich pazerności.
W przypadku kafejek internetowych sytuacja kształtuje się podobnie. W miejscu tym pedofil może być sam na sam ze swoja ofiarą. Jest to dogodny moment na przypuszczenie ataku. Kafejki internetowe nie są monitorowane, więc występuje tam wysoki stopień anonimowości. Użytkownik może w każdej chwili wylogować się i zostawić po sobie tylko linijkę tekstu napisanego na czacie.
Ta anonimowość pozwala bez żadnych konsekwencji rozmawiać niemal na każdy temat. Wtedy to dochodzi do zwierzeń młodych chłopców na temat swych problemów rodzinnych, finansowych i innych.
Pedofile najczęściej deklarują się chęcią udzielenia pomocy, rozwiązywania problemów, ofiarują swoja przyjaźń. Sprawiają wrażenie osób doskonale znających poruszane problemy. Często sugerują, że sami się z nimi kiedyś borykali. W ten sposób budują do siebie zaufanie, a co za tym idzie, stają się bardziej przejrzyści i ciepli dla młodego chłopca.
Częstym miejscem, w którym spotykają się po umówieniu przez internet są dworce kolejowe, ponieważ najłatwiej jest się tam odnaleźć. Miejsca te dodatkowo dają także możliwość szybkiego i łatwego przemieszczania się oraz spotkania w innej miejscowości ze swoja ofiarą. W mojej pracy spotkałem sie z przypadkami spotkań na dworcu Centralnym w Warszawie oraz na dworcu Fabrycznym w Łodzi. Dochodziło wtedy do wspólnych spacerów, wyjść na miasto oraz miłych konwersacji.
Bywało również, że prosto z dworca chłopcy byli zabierani do mieszkania pedofila, w którym czasami nocowali. W mieszkaniu zazwyczaj chłopiec przebywał sam na sam z pedofilem, gdzie po spożyciu alkoholu, zaspokojeniu potrzeb seksualnych pedofila i wręczeniu prezentów ofierze w formie gotówki lub drogiej markowej odzieży, chłopcy odwożeni byli z powrotem na dworzec kolejowy, natomiast dalszy kontakt podtrzymywany był drogą telefoniczną lub przez internet.
Kolejnym etapem zbliżania do siebie ofiary, a także swoistego uzależniania jej od siebie jest spotkanie w realnym świecie. Pedofil jest już w stanie za wszelką cenę zaprezentować się z dobrej strony, nie zdradzając przy tym swoich intencji. Następne spotkania tylko pogłębiają ten stan. Na początku pedofil ofiaruje pomoc finansową w postaci drobnych sum pieniężnych, w zamian za wykonanie drobnej pracy, poznaje także rówieśników swojej ofiary. Stopniowo odkrywa środowisko, w jakim dorasta młody człowiek, doradza, pomaga, udostępnia środki na rozrywki, wzbudza zaufanie. Każde spotkanie akcentowane jest czymś miłym. Spotkania te połączone są oczywiście z przyjazną rozmową, wysłuchaniem młodego chłopca w kwestii jego problemów.
Kolejnym etapem zacieśniania więzów jest zaproszenie do mieszkania oprawcy w celu lepszego poznania, kontynuacji dalszej rozmowy. Duże możliwości dają również imprezy masowe typu targi, kampanie reklamowej, różnego rodzaju akcje promocyjne. Pojawia się tam bowiem możliwość zarobkowania, co jest idealnym wabikiem na potencjalną małoletnią ofiarę. Młodzież zachęcona łatwym zarobkiem sama zgłasza się i dopytuje o lepszą prace lub wyższe zarobki. Znane mi są przypadki jak podczas targów młodzież roznosiła na hali targowej ulotki reklamowe w zamian za drobne pieniądze i słodycze, czasami zaproszenie na wspólny posiłek lub degustacje wina.
Wtedy to wszystko wyglądało niewinnie, otoczka wielkiej hali targowej, wszyscy zapracowani i oddani całym sercem swoim zadaniom, jednak miedzy słowami pedofil wypytywał, z jakiego środowiska wywodzą się chłopcy, gdzie się uczą, jak im sie powodzi, co skłania ich do pracy i w ten sposób budował sobie obraz jego potencjalnej ofiary, na którą miał przypuścić atak. W pewnym momencie mówił, że potrzebuje innych chłopców i chętnie da każdemu chłopcu zarobić. W ten sposób zawsze gromadzili się koło niego młodzi chłopcy traktując go jako dobrego wujka.
Pedofil może wystąpić z propozycją porządkowania ogrodu, firmy, zakładu pracy, kancelarii, a nawet mieszkania lub domu. Dziecko jest zachwycone tym, że samo może na siebie zarobić. Pierwsze zarobione przez młodego człowieka kwoty powodują zmianę w jego postrzeganiu otoczenia, wywołują rodzaj buntu. Powoduje to w dziecku poczucie samowystarczalności.
Na uwadze należy mieć także fakt, że młody człowiek przez cały czas jest nagradzany przez pedofila za swoje dobre chęci. Młodzi chłopcy czują się niezależni i dorośli. Również nie dostrzegają niebezpieczeństwa jakie czyha na nich ze strony dobrego wujka lub starszego kolegi. Homoseksualiści pedofile bardzo często deklarują chęć przenocowania w swoich domach na wypadek kłopotów i nieporozumień rodzinnych tych małych, nie rozumiejących jeszcze w którym kierunku zmierza sytuacja, chłopców.
Następnym sposobem jest przypadkowe pozyskiwanie młodych chłopców w miejscach, które często odwiedzają. Jak już wcześniej nadmieniłem, pedofil non-stop podświadomie poluje na swoją ofiarę i wykorzystuje każdą sytuację, aby zaspokoić swoje potrzeby seksualne. Często ofiarami stają się chłopcy, którzy wagarują, bądź po szkole odwiedzają parki, ogródki działkowe, błąkają się bez celu po mieście lub po dworcach, często będąc podczas ucieczki z domu. Znany jest mi tez przypadek, że pedofil pod pretekstem pomocy trudnej młodzieży pojawiał sie regularnie w świetlicy środowiskowej, w której poznawał młodzież, utożsamiał się z nią i deklarował pomoc. Dodatkowo, poza zajęciami na świetlicy, starał się w swoim miejscu zamieszkania stworzyć otwarty dom, do którego każdy chłopiec zawsze o każdej porze, mógł przyjść i nawet zostać na noc.
Z rozmów z ofiarami wynika, że sprawcy tych przestępstw często proponują niewielkie sumy pieniężne w zamian za wykonanie drobnych prac lub czynności. Dodatkowo jest to nagradzane dotykiem, co w rzeczywistości stanowi pretekst do dotykania, głaskania, pieszczenia nóg, pleców i głowy chłopców. Często dochodzi do podawania dzieciom alkoholu, a następnie dotykania ich genitaliów, seksu oralnego.
Świadkowie tych zdarzeń opisują zachowanie pedofila jako namolne i narzucające się. Jeden z takich małych chłopców został zaproszony przez pedofila na działkę, gdzie wspólnie z innym chłopakiem, który był potem istotnym świadkiem w procesie, dostał propozycje porządkowania ogrodu w zamian za możliwość zarobienia niewielkiej sumy pieniędzy i możliwość miłego spędzenia czasu na łonie przyrody. Jednak, jak to opisuje świadek, po podaniu dużej ilości alkoholu pedofil wszedł rozebrany do naga do łóżka z małoletnim i tam dotykał jego genitaliów, doprowadzając w końcowym momencie do seksu oralnego. Podobna sytuacja miała miejsce nazajutrz wcześnie rano, oraz po południu w przerwie w pracy w ogrodzie, kiedy pedofil dotykał genitalia dziecka, całował i pieścił jego ciało.
Spotkałem się również z przypadkiem grupowych odwiedzin pedofila w postaci wizyty chłopca wraz z kolegą. Kolega ten, również małoletni, został zabrany do domu pedofila, w którym brał udział w libacji alkoholowej i był świadkiem czynności seksualnych. Jednakże w momencie zbyt bliskiego kontaktu sprzeciwił się stanowczo, ponieważ nie spodziewał sie takiego przebiegu wydarzeń. Był naocznym świadkiem stosunku, do jakiego doszło pomiędzy sprawcą i innym młodym chłopcem. Było to w jego odczuciu, jak później opisuje, coś odrażającego i, nie mogąc na to patrzeć, zamknął się w innym pokoju. Małoletni świadek opowiedział, że nazajutrz po tym zdarzeniu, dostali 500 zł „na jakieś fajne ciuchy”, po czym zostali odwiezieni z powrotem na dworzec. Młody chłopiec nawet nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i grożącego mu niebezpieczeństwa.
Końcowym etapem jest doprowadzenie do zbliżenia z małoletnim. Jest to najgorszy przełomowy moment w życiu młodego chłopca. Jest to etap, w którym homoseksualista-pedofil albo się wycofuje, albo, jeśli doszło do obcowania płciowego, próbuje przestawić swojej ofierze to, co się stało, jako coś dobrego, akceptowanego przez społeczeństwo. Bardzo często w tym momencie generują sie w młodym chłopcu skłonności homoseksualne. W końcowym etapie zbliżenia te zaczynają sprawiać małoletniemu chłopcu przyjemność. Niemalże regularnie pedofil finansowo wynagradza dziecko za uprawianie seksu i przyzwyczaja je do otrzymywania prezentów.
W zależności od możliwości finansowych pedofila, prezentami-podarunkami bywają dość duże sumy pieniędzy lub droga markowa odzież.
Należy mieć na uwadze fakt, że cały czas dążąc do obcowania płciowego pedofil stale dopuszcza się innych czynności seksualnych. Na tym etapie dochodzi do nieodwracalnych zmian w psychice młodego człowieka. Skutki tych zdarzeń, które miały dość niewinne początki są bardzo poważne.
Proceder trwa do momentu utraty zainteresowania pedofila konkretnym dzieckiem. Kontakt staje się rzadszy, nie ma już mowy o wręczaniu drogich prezentów.
W ciągu mojego stażu pracy spotkałem się z sytuacjami polecania przez pedofila swojej ofiary innemu pedofilowi. Zazwyczaj miało to miejsce w trakcie wycieczki lub domowej imprezy, na której dochodziło do osobistego zapoznania dziecka z nowym pedofilem. Oczywiście wszystko pozornie wyglądało niewinnie, jednakże schemat i sposób działania był taki sam.
Adam Grajewski
dodany: 2007-05-06 17:10:08











Skomentuj