Kolejna rozprawa w sprawie samobójstwa Ani z Gdańska
Wysłąno 27. gru, 2009 przez Jakub Śpiewak w Newsy o problemie
Kolejna niejawna rozprawa w sprawie pięciu byłych uczniów z Gimnazjum nr 2 w Gdańsku, zamieszanych w molestowanie seksualne 14-letniej Ani, odbyła się w środę przed wydziałem rodzinnym Sądu Rejonowego w Gdańsku. Dziewczyna popełniła samobójstwo.
Poprzednia rozprawa odbyła się w czerwcu 2008 r. Gdański sąd wystąpił wówczas do biegłych psychologów z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie o wydanie opinii dotyczącej nieżyjącej dziewczyny oraz chłopców.
Podczas środowej rozprawy odbyła się wideokonferencja z autorkami opinii psychologicznej. Obrońca jednego z uczniów Donat Paliszewski – zastrzegając, że proces ma charakter tajny, dlatego nie może mówić o szczegółach opinii – powiedział dziennikarzom po wyjściu z rozprawy, że dokument ten jest „wadliwy, niepełny i niejasny”.
Jak wyjaśnił, w opinii założono, wbrew literaturze fachowej dotyczącej samobójstw, że do odebrania sobie życia może dojść nagle, w wyniku impulsu.
Na kolejnej rozprawie, wyznaczonej na 19 stycznia, Paliszewski zamierza złożyć do sądu wniosek o powołanie nowych biegłych.
Adwokat wyraził żal, że sprawa b. gimnazjalistów jeszcze się nie zakończyła. – W tej sprawie na pewno, my wszyscy: dorośli, wymiar sprawiedliwości, obrońcy, pedagodzy, rodzice, szkoła, prasa, rząd ponieśliśmy klęskę z uwagi na jej długotrwałość – mówił.
Do molestowania 14-letniej Ani przez kolegów miało dojść 20 października 2006 r. w szkolnej sali, podczas lekcji. Dzień później dziewczynka popełniła w domu samobójstwo. W związku z tragedią nastolatki do dymisji podał się dyrektor szkoły. Gdańska prokuratura, która badała odpowiedzialność nauczycieli w tej sprawie, umorzyła śledztwo.
Kiedy sprawę ujawniono, gimnazjaliści trafili do schronisk dla nieletnich. Obecnie są oni pod opieką kuratora. Osiągną pełnoletniość w przyszłym roku.
Śmierć 14-latki odbiła się głośnym echem w całym kraju. Jej pamięć w dniu pogrzebu uczcił minutą ciszy Sejm, a w szkołach obowiązywała żałoba. Pod koniec października grób nastolatki odwiedził prezydent Lech Kaczyński. Dwa tygodnie po śmierci Ani ówczesny wicepremier, minister edukacji Roman Giertych w klasie, w której dziewczyna się uczyła, przedstawił program „Zero tolerancji dla przemocy w szkole”.



















2 komentarzy
Imię Wojciech
10. sty, 2010
uwazam ze złe to ale brak edukacji w szkołach po za tym w mediach i ogolnie internet telewizja telefonia dostep dla młodziezy do porno młodziez ma wzorce od dorosłych duzo uwazam ze tu zawinili tylko dorosli !robi sie z tych chłopców zbaczenców np pedofilów !uwazam ze czeba ograniczac młodziezy dostep do mediów i internetu, szczegulnie młodziezy wieku do 16lat bo to jeszcze dzieci !Dorosli musza cos zrobic tu
uwazam ze tym chłopcom i jak innej młodziezy czeba pomuc eukacja i powinna byc odpowiedzialnosc dorosłego ;rodzica ,nauczciela -szkoła i itd…
Irena
12. sty, 2010
moim zdaniem, absurdem jest to, że zwracamy się ku takiej sytuacji tylko jeżeli kończy się tak tragicznie. Tak wiele dzieci żyję i nosi w sobie taką tajemnicę. Na co dzień obcują się z dorosłymi, którzy przechodzą obok i wybierają tego nie zauważać albo boją się wstać po stronie dziecka. Nauczyciele! Paczcie i bądźcie wrażliwi i otwarci na dzieci, z którymi pracujecie. Do takich tragedii może nie dojść, jeżeli będziemy działać!
Skomentuj