Jak mam chronić swoje dziecko?
Wysłąno 15. gru, 2009 przez Jakub Śpiewak w Artykuły o pedofilii, Newsy o problemie
Seks nie powinien być tematem tabu. Jeśli dziecko nie ma możliwości uzyskać odpowiedzi na nurtujące je pytania w domu rodzinnym jest bardzo prawdopodobne, że będzie szukało innych źródeł informacji. Niezaspokojona ciekawość dziecka może zakończyć się poszukiwaniem przez nie informacji w Internecie, wśród rówieśników czy od innych osób dorosłych. Uświadamianie dzieci w sprawach seksu powinno leżeć w rękach rodziców. Wiadomości powinny być dostosowane do wieku dziecka.
Nawet gdy starsze dzieci uczestniczą w zajęciach szkolnych na temat przysposobienia do życia w rodzinie, niekoniecznie te lekcje zaspokajają ich ciekawość. Niejednokrotnie zajęcia są prowadzone przez nauczycieli bez odpowiednich predyspozycji i przygotowania. Nauczyciele wstydzą się rozmawiać o seksie z młodzieżą i często przekazują wiadomości identyczne z tymi przekazanymi na lekcjach biologii. Dlatego rodzic powinien być przygotowany i w żadnym wypadku nie należy odkładać rozmowy z dzieckiem „na później”.
Dziecko powinno umieć strzec swojej prywatności. Naukę takiego zachowanie można zacząć od pozornie nieistotnych kwestii jak posiadanie i używanie ręcznika lub innych rzeczy osobistych. Mówmy dziecku, że każdy z domowników posiada własny i nie powinno używać rzeczy innej osoby. Ten komunikat może dotyczyć każdego innego przedmiotu, lecz powinien iść za tym spójny i wyraźny komunikat, że nikomu nie wolno bez jego zgody używać jego osobistych rzeczy. Stopniowo od niepozornego ręcznika przechodzimy do intymnych części ciała dziecka. Należy wykorzystywać codzienne sytuacje, jak np. kąpiel. Powiedz dziecku, że niektórzy ludzie mogą chcieć dotykać jego intymnych części ciała. Można powiedzieć: ,,Twoje ciało jest twoją prywatną własnością. Wszystko co zakryte bielizną, jest intymną, prywatną częścią twojego ciała i nikt nie może dotykać cię w te miejsca”. Dziecko musi wiedzieć, że gdy spotka je podobna sytuacja powinno o tym powiedzieć.
Dzieci muszą być uczone, aby nie mówić nikomu, że są same w domu. Jak również, że nie można wpuszczać do domu nieznajomych ludzi. Należy dzieciom tłumaczyć skąd te wszystkie przestrogi i zakazy ze strony rodziców. Dzieci powinny rozmieć, że to dla ich bezpieczeństwa i że nie powinny ufać każdej osobie dorosłej. Równie ważne jest uświadomienie dziecku, że gdy ktoś obcy zwróci się do niego po imieniu nie znaczy to, że można takiej osobie zaufać. Agnieszka Widera-Wysoczańska zwraca uwagę na bardzo istotną kwestię: ,,(…)ciągle powtarzamy dzieciom, że należy szanować starszych i słuchać ich, niezależnie od tego co robią. Tymczasem bezpieczniej i zdecydowanie rozsądniej jest nauczyć dziecko, że nie może robić wszystkiego o co poproszą dorośli(…),jeżeli w tej prośbie jest coś niepokojącego, zaskakującego i nieprzyjemnego i jeżeli nie wie o niej mama, tato lub inny zaufany opiekun”.
Dzieci powinny samodzielnie podejmować decyzje w takich sytuacjach jak np. spotkania rodzinne. Gdy w domu zbiera się cała rodzina nie należy przymuszać dzieci do ściskania, całowania i siadania na kolanach wszystkim ciociom i wujkom. Niech same decydują, którego krewnego chcą lub nie chcą ucałować. Nie należy uczyć dzieci, że jeśli się do dziadka nie przytulą to ten się na nie pogniewa. Dziecko powinno móc decydować kogo chce dotykać i przez kogo będzie dotykane. Gdy dziecko na tym obszarze pozna swoje granice, to jest szansa, że nie padnie ofiarą molestowania. Będzie umiało odmówić, gdy usłyszy: „Chodźmy do pokoju, wujek cię ucałuje”, ponieważ nie potraktuje tego jak swój obowiązek.
Poza tym wszystkim, czego dzieci powinny być uczone, są kwestie dotyczące zachowania rodziców i opiekunów. Należy zwracać szczególną uwagę na tzw. „przyjaciół domu” i nie zapominać o tym, że niewiele wiemy o naszym dobrym koledze z pracy(a właściwie wiemy tylko tyle, ile on sam nam o sobie powiedział), który bardzo lubi spędzać czas z naszym dzieckiem-szczególnie pod naszą nieobecność. Nie wolno zapomnieć ,że pedofile rzadko stosują wobec dzieci przemoc, częściej wkradają się w łaski dziecka dając mu drobne upominki i zdobywając stopniowo jego zaufanie. Anna C. Salter ujęła to w ten sposób: ,,Pedofilów przyciąga każda sytuacja, która stwarza dla nich idealne warunki, i bardzo trudno jest odróżnić ich od nie mających skłonności pedofilskich i całkowicie moralnych kolegów. Przyjrzyj się dowolnemu otoczeniu, w którym pedofile będą mieli się świetnie, a znajdziesz ich tam”
Konieczne jest aby minimalizować ryzykowne sytuacje. Rozmawiać z dzieckiem tak, aby wiedziało, że może przyjść do rodzica z każdym problemem. Trzeba informować dziecko, że ma swoje prawa, które wszyscy(dorośli też)muszą przestrzegać. Nie powinno się posyłać dziecka na niezliczoną ilość zajęć pozalekcyjnych. Można wybrać wspólnie kilka i iść tam razem( przynajmniej na pierwsze zajęcia, przecież nie posiadamy wiedzy kim jest prowadzący czy trener).Pedofilowi który widzi, że dziecku poświęca się w rodzinie tyle uwagi ,ile potrzebuje zdecydowanie trudniej jest takie dziecko „oswoić”.
Małgorzata Karwowska
Bibliografia:
K. Baranowicz, Seksualne krzywdzenie dziecka, „ Edukacja”, nr 2/1998.
A.C.Salter, Drapieżcy. Pedofile, gwałciciele i inni przestępcy seksualni, Poznań 2005.
A.Widera-Wysoczańska, Bezpieczna prywatność dziecka, „Psychologia w szkole”, nr 2/2004.
dodany: 2007-05-06 15:32:46



















Skomentuj