Ksiądz pedofil wyszedł z aresztu, bo… źle się tam czuł
Wysłąno 03. lis, 2008 przez Karina w Newsy o problemie, Pedofilia w Kościele, Prawo
Bydgoski sąd wyraził zgodę, aby ksiądz, oskarżony o pedofilię, opuścił areszt za poręczeniem majątkowym. Powód? Zła kondycja psychiczna duchownego – informuje dziennik „Polska”.
Obecnie środkiem zapobiegawczym ma być poręczenie majątkowe w wysokości 40 tysięcy złotych – poinformował prokurator Włodzimierz Marszałkowski, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Sąd podjął taką decyzję w oparciu o opinię biegłych psychiatrów.
Ksiądz Waldemar B., który ostatnio był wikarym w parafii Matki Boskiej Różańcowej w Wysokiej koło Piły i uczył religii w tamtejszej szkole, został zatrzymany w kwietniu. Ciążą na nim zarzuty molestowania jedenastoletniego chłopca. Duchowny pełniąc posługę w parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Bydgoszczy zaprzyjaźnił się z rodzicami chłopca. Ufali mu do tego stopnia, że czasami nocował w ich mieszkaniu. Prawdopodobnie w czasie jednej z takich nocy na początku 2005 roku ksiądz molestował chłopaka.
Opinie jednoznacznie wskazują, że ksiądz Waldemar B. był wówczas w pełni świadomy tego, co robił – ocenił Marszałkowski. Czekamy tylko na orzeczenie biegłego psychiatry, który stwierdzi, że duchowny może znowu brać udział w dalszych czynnościach śledczych. Wówczas postawimy księdza w stan oskarżenia – dodaje prokurator. Kiedy to nastąpi? Na razie nie wiadomo.











Skomentuj