Zakaz zbliżania się do ofiary
Wysłąno 27. wrz, 2007 przez spiry w Newsy o problemie
Karol K. z Kobylnicy został aresztowany w maju 2006 roku pod zarzutem molestowania 5-letniej wówczas Natalki z sąsiedztwa. O wykorzystaniu seksualnym dziewczynki powiadomiła jej rodzina. Śledztwo wykazało, że Karol K. zamknął się z dziewczynką w piwnicy i zmusił ją do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym.
Do czynów tych dochodziło w ciągu dwóch kolejnych dni. Lekarz, który badał dziewczynkę, stwierdził, że pedofil stosował wobec dziecka przemoc.
Okazało się, że to nie pierwsza sprawa Karola K. Kilka lat wcześniej mężczyzna odbywał wyrok za molestowanie swoich małoletnich córek.
Za wykorzystanie Natalki Karolowi K. groziło do 12 lat więzienia. W kwietniu Sąd Rejonowy w Słupsku skazał go na trzy. Jednak na 12 lat zabronił mu zbliżać się do pokrzywdzonej. Od wczoraj wyrok jest prawomocny. Karol K. wyszedł już z aresztu.
- Przepisy nie określają, jak w Ameryce, konkretnej odległości, w jakiej sprawca ma się trzymać od ofiary. Chodzi o to, by w żaden sposób nie kontaktował się z nią – mówi Maria Pawłyna, słupski prokurator rejonowy.











Skomentuj