Posłowie chcą karać za propagowanie
Wysłąno 11. sty, 2007 przez Jakub Śpiewak w Rozmaite
Piotr Waglowski, nieoceniony obserwator i komentator wszystkiego, co dzieje się na styku prawa i internetu zamieścił na swojej stronie szczegółową informację na temat prac sejmowych na zmianami w prawie, które mają doprowadzić do likwidacji stron propagujących pedofilię (zobacz). Zachęcam do odwiedzania, bo w komentarzach na pewno będą się pojawiały uzupełnienia.
Ze swojej strony mogę dodać trochę komentarza własnego.
Oczywiście takie strony, prowadzone przez boyloverów i lolitafanów, są jak najbardziej szkodliwe i powinny zostać zlikwidowane. Należy to jednak czynić z głową, a nie w konwencji Al Capone (skazanego za oszustwa podatkowe). Należy tak zmienić prawo, by pedofili karać za to, co robią, a nie szukać pretekstów prawnych na zasadzie „dajcie mi cżłowieka, a paragraf się znajdzie”. Tworzenie prawa po to, by zamknąć kilka stron, to niedobra praktyka legislacyjna.
Zmiana polskiego prawa niewiele tu zresztą da. Polska prokuratura będzie mogła co prawda wszcząć postępowanie przeciwko autorowi takiej strony, ale aby ustalić, kim on jest, będzie musiała prosić o pomoc wymiar sprawiedliwości w innych krajach. W innych państwach zaś samo propagowanie pedofilii nie jest karalne, więc tamtejsze organa ścigania odmówią pomocy.
Na tych stronach pedofile podważają sensowność aktualnych rozwiązań prawnych i domagają się ich zmian. Ich argumenty są fałszywe, ale nie można zakazywać dyskusji o zmianie prawa. Nie możemy przyjąć, że skoro molestowanie dzieci jest w oczywisty sposób złe, to dyskusja o prawie jest zabroniona. Poza tym – jakie kolejne przestępstwa nasi politycy uznają za tak oczywiste?
Mam takie odczucie, że cały ten projekt, skądinąd chyba niezbyt dobrze z prawniczego punktu widzenia napisany, jest kolejnym zabiegiem „pod publiczkę”. Medialny temat połączony z typowym dla polityków „parciem na szkło” robią swoje. Może by tak politycy zajęli się naprawdę potrzebnymi zmianami, które pozwolą skutecznie chronić dzieci?











Skomentuj